Ciepła herbata w kubku,
wysycha
Dotyka duszy, tchnieniem
dotyka
Wyschnięte gardło szuka nadziei
spadła pierwsza kropla
Czy to coś odmieni?
Opada na dno w czeluści się wchłania
"Dzisiaj sen wymarzę, nie chce śnić do rana"
Wlewam kolejną, i kolejna znika
"Słowa są nieważne, kartka z pamiętnika"
Dzisiaj nic nie napiszę,
będę marzł w otchłani nocy
będę głosem stłumionym
czekającym na dotyk