Za kotarą nocy,
bezdźwiękiem słów
Za cichutkim lękiem,
pojawiasz się znów
Utkana mrokiem,
podszyta mgłą
To ty, to ja, to ona, to on
W twych oczach ból,
niezwykła moc
W twych ustach szept,
niewybaczalne zło
Splątana łzą
-Nie teraz!, nie ja!
Nie mówiąc nic
skazujesz nas