Wydałeś mi receptę, na czas oczekiwania
Zaleciłeś leżeć, ograniczyć doznania
Chciałeś dać mi spokój,
gdy poczułem niepewność
Szklanka wody rozlana
Pozwoliłeś jej pęknąć
Kazałeś czekać, bo to czas miał coś zmienić
Dzień po dniu uciekał,
nie poznałem nadziei
Czekałem, bez rozpaczy,
bo serca zabrakło
Mówiłeś: To się skończy
Mówiłeś to coś dało ?!