Dzisiaj zgaszę światło
nie zbudzi się słońce
nie zawiśnie z promieniami
by zbić z tropu, tysiące
Dziś będzie cicho,
choć zimno zarazem
znów napełnię oko
niespełnionym obrazem
Dziś, bo myśl ucieknie
na tym stromym zboczu
chcę to przemyśleć
szklanka soli zamiast oczu