Trzymałem kiedyś w ręku,
klatkę z gołębiami
Odliczałem kiedyś kroki,
wśród świateł latarni
Dzisiaj wzrok mój,
klepsydra
Piaskiem-słowa wiary
Odliczam sekundy,
skarb mój bez miary
Każda chwila nostalgii
rzeczywistość nie z tej ziemi
Sopel lodu na tafli,
nie potrafi nic odmienić