Dzień I
Usiadł na starym fotelu
myśląc, że znajdzie w nim
oparcie
Dzień II
Szukał wytchnienia
w starych okiennicach
Zastał jedynie rosę,
która nie wyschła
od tamtego dnia
Dzień III
Dotykał lustra
w antycznej ramie
nie dowierzając, że potrafi
być tak blisko siebie
nie czując strachu
Dzień IV
Oparł się o balustradę,
by rzucić się we wrota
tajemniczej poczekalni
Dzień V
Cicho westchnął, bo
za oknem znów
budził się
poranek...