Z każdą sekundą
Gdy czasu coraz mniej
Sączą się z pustki
Kłamstwa, zwane snem
Marzenia doniosłe,
Co zrywają kręgosłup
"Ciesz się bo za chwilę
Nie usłyszysz głosów"
Rzeczywistość nie taką
Wyobraźnia dyktuje
Spełniasz sen, choć wiesz
Że spełnić go nie umiesz
Choć czuwasz bez wiedzy
Pojawia się złudzenie
Nie potrafisz mówić "nie"
Opiera się istnienie
Zadajesz sobie rany
Przewrotnie rozumiejąc
-Chcę być sobie panem
Marzenia zmienić w wieczność